Lubię czasami zaczerpnąć inspiracji z tych grzecznych i poprawnych, ważkowo-motylkowo-roślinnych lamp witrażowych, których pełno na rynku. Swoją drogą ciekawe dlaczego akurat pan Louis Comfort Tiffany skupił się na ważkach (bo kwiatki to wiadomo - w końcu tworzył w takim, a nie innym okresie...secesji w sensie, a u nas znanej też pod pojęciem Młodej Polski).
Ciekawe też, czy przewaca się w grobie widząc w jakim kierunku poszła cała jego praca nad wymyśleniem owej techniki łączenia szkła, którą nazywa się po dziś dzień jego nazwiskiem... I pomyśleć, że secesja uważana była za kicz :D
A oto kicz w pełnej krasie - nie pierwszy i nie ostatni:
